Optymalizacja podatkowa JDG – kiedy ryczałt, liniowy, spółka z o.o. lub S.K.A. się opłaca?
Hasło „optymalizacja podatkowa JDG” bardzo często sprowadza się w internecie do prostego porównania stawek: 19% podatku liniowego, 8,5% albo 12% ryczałtu, 9% CIT w spółce z o.o. i 10% estońskiego CIT.
W mojej praktyce takie porównanie jest dopiero początkiem analizy. Nominalna stawka podatku potrafi prowadzić do wyboru wariantu, który po uwzględnieniu składki zdrowotnej, ZUS, sposobu wypłacania pieniędzy ze spółki i rzeczywistych kosztów działalności okazuje się droższy.
Dobrym przykładem jest ryczałt. W jednej z przygotowywanych przeze mnie analiz porównywałem działalność, dla której możliwe było zastosowanie stawki 5,5%. Przy rentowności wynoszącej około 25% efektywne obciążenie JDG na ryczałcie wynosiło około 26,3% dochodu ekonomicznego. Podatek liniowy dawał w tym samym modelu około 25,5%. Po zwiększeniu rentowności do 30% wynik zmieniał się diametralnie: efektywne obciążenie ryczałtem spadało do około 20,6%, podczas gdy w podatku liniowym wynosiło około 26,2%.
Według mnie właśnie w taki sposób powinna wyglądać rzeczywista optymalizacja podatkowa JDG. Najpierw trzeba ustalić, ile firma rzeczywiście zarabia, jaką ma marżę, ile pieniędzy właściciel potrzebuje prywatnie i jaka część zysku może pozostać w biznesie. Dopiero na tej podstawie można porównywać JDG z ryczałtem, podatkiem liniowym, spółką z o.o., estońskim CIT albo S.K.A.
15 tys., 30 tys., 50 tys. czy 100 tys. zł dochodu miesięcznie – kiedy warto zacząć analizować zmianę?
Sam poziom dochodu nie przesądza o wyborze formy działalności. W mojej praktyce jest jednak bardzo dobrym punktem wyjścia do ustalenia, jak szeroka powinna być analiza.
Przez „dochód” w poniższym zestawieniu rozumiem orientacyjnie wynik firmy przed podatkiem dochodowym i obciążeniami właściciela.
| Miesięczny dochód | Dochód roczny | Co według mnie warto przede wszystkim sprawdzić |
|---|---|---|
| 15 000 zł | 180 000 zł | Najczęściej wystarcza dokładne porównanie form opodatkowania JDG. Ryczałt może być bardzo dobry przy odpowiedniej stawce i wysokiej marży. Tworzenie spółki wyłącznie z powodów podatkowych często nie daje jeszcze wystarczającej przewagi ekonomicznej. |
| 30 000 zł | 360 000 zł | Różnice między liniowym a ryczałtem zaczynają być istotne kwotowo. Warto również sprawdzić spółkę, jeżeli część zysku ma być reinwestowana albo znaczenie ma ograniczenie ryzyka biznesowego. |
| 50 000 zł | 600 000 zł | W mojej ocenie na tym poziomie warto już policzyć kilka struktur równolegle. Roczna różnica kilku punktów procentowych oznacza dziesiątki tysięcy złotych. S.K.A. i estoński CIT zaczynają być realnymi wariantami do analizy. |
| 100 000 zł | 1 200 000 zł | Analiza samego PIT przestaje być wystarczająca. Znaczenie uzyskuje danina solidarnościowa, sposób wypłaty pieniędzy, udział zysku pozostającego w biznesie i możliwość zastosowania struktur spółkowych. |
Traktuję te poziomy jako praktyczne progi analityczne, a nie ustawowe granice opłacalności. Firma zarabiająca 20 tys. zł miesięcznie może mieć bardzo dobry powód do przejścia do spółki z o.o., a przedsiębiorca osiągający 100 tys. zł miesięcznie może nadal racjonalnie prowadzić JDG. Decydują konkretne liczby i konkretny model biznesowy.
Ryczałt – 8,5% może być droższe niż 19%
Ryczałt jest formą opodatkowania, przy której według mnie najłatwiej ulec sugestii nominalnej stawki podatku.
„Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych wynosi 8,5% przychodów z działalności usługowej, w tym przychodów z działalności gastronomicznej w zakresie sprzedaży napojów o zawartości alkoholu powyżej 1,5%, z zastrzeżeniem pkt 1-4 oraz 6-8”.
„Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych wynosi 5,5% przychodów z działalności wytwórczej, robót budowlanych lub w zakresie przewozów ładunków taborem samochodowym o ładowności powyżej 2 ton”.
Aktualne interpretacje Dyrektora KIS potwierdzają stosowanie tych stawek do konkretnych rodzajów działalności. Przykładowo w interpretacji z 22 stycznia 2026 r., nr 0112-KDSL1-1.4011.737.2025.1.MK, organ potwierdził możliwość stosowania stawki 5,5% do opisanej działalności budowlanej.
W interpretacji Dyrektora KIS z 12 czerwca 2025 r., nr 0115-KDST2-1.4011.241.2025.2.AW, przywołanej również w jednej z moich analiz, organ stwierdził, że jeżeli opisane usługi są realizowane na obiektach budowlanych i wykonywane w ramach ich budowy, przebudowy, montażu, remontu lub rozbiórki, zastosowanie może znaleźć stawka 5,5%.
Kluczowe znaczenie ma tutaj jedno słowo: przychód. Przy ryczałcie koszty działalności nie zmniejszają podstawy opodatkowania w taki sposób jak przy podatku liniowym.
Dlatego w mojej ocenie pytanie „czy mam prawo do ryczałtu 8,5%?” powinno być od razu uzupełnione o drugie pytanie: „jaka jest moja rzeczywista marża?”.
Przykład z rzeczywistej analizy
W jednym z analizowanych przeze mnie modeli przyjąłem dwa scenariusze:
| Parametr | Wariant 1 | Wariant 2 |
|---|---|---|
| Przychód | 3 500 000 zł | 5 500 000 zł |
| Koszty | 2 625 000 zł | 3 850 000 zł |
| Dochód | 875 000 zł | 1 650 000 zł |
| Marża | 25% | 30% |
| Podatek liniowy – efektywne obciążenie | ok. 25,5% | ok. 26,2% |
| Ryczałt 5,5% – efektywne obciążenie | ok. 26,3% | ok. 20,6% |
W wariancie wysokiej marży sam ryczałt wynosił 300 826 zł, a łączne obciążenie wraz z przyjętymi składkami około 340 226 zł, czyli 20,6% dochodu ekonomicznego.
W mojej opinii ten przykład najlepiej pokazuje, dlaczego kalkulator, który pyta wyłącznie o przychód i stawkę ryczałtu, daje niepełny obraz sytuacji.
Do tego dochodzi kwestia prawidłowej kwalifikacji usługi. W tej samej analizie występował problem rozgraniczenia robót budowlanych objętych potencjalnie stawką 5,5% oraz usług projektowych, dla których ustawa przewiduje stawkę 14%. Dyrektor KIS w interpretacji z 27 maja 2025 r., nr 0115-KDST2-1.4011.148.2025.2.KB rozdzielił właśnie przychody z wykonania robót budowlanych oraz dokumentacji projektowej.
Z mojego doświadczenia wynika, że przy istotnych kwotach potencjalnych oszczędności ustalenie stawki ryczałtu powinno być jednym z najdokładniej sprawdzonych elementów całej optymalizacji. Często rekomenduję w takich przypadkach rozważenie interpretacji indywidualnej.
Trzeba również sprawdzić sam limit uprawniający do ryczałtu. Zgodnie z art. 6 ust. 4 ustawy o ryczałcie:
„Podatnicy opłacają w roku podatkowym ryczałt od przychodów ewidencjonowanych z działalności wymienionej w ust. 1, jeżeli:
- w roku poprzedzającym rok podatkowy:
- uzyskali przychody z tej działalności, prowadzonej wyłącznie samodzielnie, w wysokości nieprzekraczającej 2 000 000 euro, lub
- uzyskali przychody wyłącznie z działalności prowadzonej w formie spółki, a suma przychodów wspólników spółki z tej działalności nie przekroczyła kwoty 2 000 000 euro,
- rozpoczną wykonywanie działalności w roku podatkowym i nie korzystają z opodatkowania w formie karty podatkowej – bez względu na wysokość przychodów”.
Dla 2026 r. limit 2 mln euro odpowiada kwocie 8 517 200 zł.
Podatek liniowy – 19% jest dopiero pierwszą liczbą w kalkulacji
Podatek liniowy nadal jest w mojej praktyce bardzo dobrym punktem odniesienia do oceny innych modeli. Jest stosunkowo prosty, koszty działalności obniżają dochód, a właściciel ma bezpośredni dostęp do środków przedsiębiorstwa.
„Podatek dochodowy od dochodów z pozarolniczej działalności gospodarczej lub działów specjalnych produkcji rolnej uzyskanych przez podatników, o których mowa w art. 9a ust. 2 lub 7, z zastrzeżeniem art. 29 i art. 30, wynosi 19% podstawy obliczenia podatku”.
Do 19% PIT dochodzi jednak składka zdrowotna. Według zasad obowiązujących w 2026 r. w przypadku podatku liniowego wynosi ona zasadniczo 4,9% podstawy, a zapłacone składki można zaliczyć do kosztów albo odliczyć od dochodu do rocznego limitu 14 100 zł.
Przy wysokich dochodach pojawia się również danina solidarnościowa.
„Osoby fizyczne są obowiązane do zapłaty daniny solidarnościowej w wysokości 4% podstawy obliczenia tej daniny”.
„Podstawę obliczenia daniny solidarnościowej stanowi nadwyżka ponad 1 000 000 zł sumy dochodów podlegających opodatkowaniu na zasadach określonych w art. 27 ust. 1, 9 i 9a, art. 30b, art. 30c oraz art. 30f po ich pomniejszeniu o:
- kwoty składek, o których mowa w art. 26 ust. 1 pkt 2 i 2a, oraz składek, o których mowa w art. 30c ust. 2 pkt 2,
- kwoty, o których mowa w art. 30f ust. 5
– odliczone od tych dochodów”.
W analizowanym przeze mnie wariancie z dochodem 1,65 mln zł sama danina solidarnościowa wynosiła około 24,6 tys. zł, a całkowite obciążenie podatkiem liniowym i przyjętymi składkami wynosiło około 432,6 tys. zł, czyli 26,2% dochodu.
Według mnie podatek liniowy szczególnie dobrze sprawdza się jako rozwiązanie bazowe przy działalności kosztowej, gdy przedsiębiorca regularnie wypłaca praktycznie cały wypracowany dochód i ceni prostotę rozliczeń. Przy wzroście dochodu do kilkuset tysięcy lub ponad miliona złotych rocznie warto jednak policzyć, ile kosztuje ta prostota w porównaniu ze strukturami spółkowymi.
Klasyczna spółka z o.o. – 9% CIT nie oznacza 9% podatku właściciela
Spółka z o.o. jest dobrym przykładem problemu z porównywaniem samych stawek nominalnych.
„Podatek, z zastrzeżeniem art. 21, art. 22, art. 24a, art. 24b, art. 24ca, art. 24d i art. 24f, wynosi:
- 19% podstawy opodatkowania;
- 9% podstawy opodatkowania od przychodów (dochodów) innych niż z zysków kapitałowych – w przypadku podatników, u których przychody osiągnięte w roku podatkowym nie przekroczyły wyrażonej w złotych kwoty odpowiadającej równowartości 2 000 000 euro, z wyjątkiem podatników określonych w pkt 5, przy czym:
- kwotę 2 000 000 euro przelicza się na złote według średniego kursu euro ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski na pierwszy dzień roboczy roku podatkowego, w zaokrągleniu do 1000 zł,
- jeżeli rok podatkowy podatnika był dłuższy albo krótszy niż 12 miesięcy, kwotę 2 000 000 euro ustala się jako iloczyn 1/12 tej kwoty i liczby pełnych miesięcy w tym roku podatkowym, a w przypadku gdy rok podatkowy nie obejmuje pełnego miesiąca kalendarzowego, za pełny miesiąc przyjmuje się okres trwający 30 dni”.
Dyrektor KIS w interpretacji z 3 sierpnia 2026 r., nr 0111-KDIB2-1.4010.339.2026.1.AS wskazał przy tym, że preferencyjna stawka 9% jest powiązana między innymi ze statusem małego podatnika i limitem przychodów w roku podatkowym.
Jeżeli zysk ma następnie trafić do wspólnika jako dywidenda, dochodzi drugi poziom opodatkowania.
„Od uzyskanych dochodów (przychodów) pobiera się 19% zryczałtowany podatek dochodowy (…) z dywidend i innych przychodów z tytułu udziału w zyskach osób prawnych”.
Przy 100 zł zysku i stawce CIT 9% spółka płaci 9 zł CIT. Pozostaje 91 zł. Jeżeli całe 91 zł zostanie wypłacone w formie dywidendy, PIT wyniesie 17,29 zł. Łączne ekonomiczne opodatkowanie wynosi więc 26,29 zł od każdych 100 zł zysku. Przy CIT 19% efektywne obciążenie pełnej dystrybucji wynosi około 34,39%.
W mojej opinii klasyczna spółka z o.o. robi się szczególnie interesująca wtedy, gdy właściciel nie potrzebuje wypłacać całego zysku.
Jeżeli firma zarabia 1 mln zł, a wspólnik potrzebuje prywatnie 300 tys. zł, sytuacja jest zupełnie inna niż wtedy, gdy całe 1 mln zł ma co roku trafić na jego prywatny rachunek. Zysk pozostający w klasycznej spółce z o.o. nie powoduje jeszcze powstania PIT od dywidendy. Przy spełnieniu warunków do zastosowania 9% CIT daje to możliwość pozostawienia znacznej części kapitału w firmie na dalsze inwestycje.
Dlatego podczas konsultacji zawsze pytam, ile pieniędzy właściciel realnie potrzebuje wypłacać z biznesu.
Estoński CIT – szczególnie interesujący, gdy firma ma rosnąć
Jeszcze większego znaczenia pytanie o reinwestowanie zysków nabiera przy estońskim CIT.
„Ryczałt wynosi:
- 10% podstawy opodatkowania – w przypadku małego podatnika oraz podatnika rozpoczynającego prowadzenie działalności;
- 20% podstawy opodatkowania – w przypadku podatnika innego niż wskazany w pkt 1”.
Przy wypłacie zysku działa dodatkowo mechanizm pomniejszenia PIT wspólnika. Zgodnie z art. 30a ust. 19 ustawy o PIT:
„Zryczałtowany podatek, obliczony zgodnie z ust. 1 pkt 4, od przychodów uzyskiwanych przez wspólnika z wypłat podzielonych zysków spółki osiągniętych przez tę spółkę w okresie opodatkowania ryczałtem od dochodów spółek, zgodnie z przepisami rozdziału 6b ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, jeżeli pochodzą z podziału zysków z tego okresu wyodrębnionych w kapitale własnym spółki, pomniejsza się o kwotę stanowiącą:
- 90% kwoty odpowiadającej iloczynowi procentowego udziału wspólnika w zysku spółki liczonego na dzień nabycia przez niego prawa do wypłaty podzielonego zysku i należnego ryczałtu od dochodów spółek z zysku podzielonego tej spółki, z którego przychód ten został uzyskany – w przypadku przychodów z podzielonego zysku wypłaconych z zysków spółki opodatkowanych zgodnie z art. 28o ust. 1 pkt 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, albo
- 70% kwoty odpowiadającej iloczynowi procentowego udziału wspólnika w zysku spółki liczonego na dzień nabycia przez niego prawa do wypłaty podzielonego zysku i należnego ryczałtu od dochodów spółek z zysku podzielonego tej spółki, z którego przychód ten został uzyskany – w przypadku przychodów z podzielonego zysku wypłaconych z zysków spółki opodatkowanych zgodnie z art. 28o ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych”.
W praktyce przy małym podatniku pełna dystrybucja 100 zł zysku oznacza około 20 zł CIT i PIT łącznie. Przy podatniku objętym stawką 20% efektywne opodatkowanie pełnej dystrybucji wynosi około 25%.
W mojej praktyce estoński CIT szczególnie poważnie rozważam przy firmach, które generują wysoki, powtarzalny zysk, ale właściciel potrzebuje prywatnie tylko części tych pieniędzy. Im większa część zysku pozostaje w biznesie na zakup maszyn, nieruchomości, zapasy, rozwój zespołu albo finansowanie kolejnych kontraktów, tym ciekawszy staje się mechanizm odroczenia opodatkowania.
Estoński CIT wymaga jednak spełnienia warunków ustawowych i odpowiedniego ułożenia relacji pomiędzy spółką a wspólnikami. Szczególnej uwagi wymagają między innymi ukryte zyski, wydatki niezwiązane z działalnością i świadczenia na rzecz podmiotów powiązanych. W przygotowywanych przeze mnie analizach traktuję więc estoński CIT jako wieloletni model prowadzenia biznesu, a nie wyłącznie sposób na uzyskanie niższej stawki podatku.
S.K.A. – rozwiązanie, które przy wysokim dochodzie potrafi być bardzo konkurencyjne
Spółka komandytowo-akcyjna jest rozwiązaniem rzadziej rozważanym przez przedsiębiorców niż spółka z o.o. Według mnie przy wysokich i stabilnych dochodach zdecydowanie zasługuje jednak na uwzględnienie w kalkulacji.
Jedną z jej najważniejszych cech podatkowych jest sposób opodatkowania komplementariusza.
„Zryczałtowany podatek, obliczony zgodnie z ust. 1 pkt 4, od przychodów uzyskiwanych przez komplementariusza z tytułu udziału w zyskach spółki, o której mowa w art. 5a pkt 28 lit. c, pomniejsza się o kwotę odpowiadającą iloczynowi procentowego udziału komplementariusza w zysku tej spółki i podatku należnego od dochodu tej spółki, obliczonego zgodnie z art. 19 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, za rok podatkowy, z którego przychód z tytułu udziału w zysku został uzyskany”.
Mechanizm polega więc na uwzględnieniu CIT zapłaconego przez S.K.A. przy obliczeniu PIT należnego od zysku komplementariusza.
Dyrektor KIS w interpretacji z 21 stycznia 2026 r., nr 0113-KDIPT2-3.4011.563.2021.11.PR wskazywał wprost, że mechanizm odnosi się również do spółki komandytowo-akcyjnej i do podatku CIT wynikającego z rocznego rozliczenia spółki.
W jednym z przygotowanych przeze mnie modeli przyjąłem podział zysku 90% dla komplementariusza i 10% dla akcjonariusza. Przy dochodzie spółki wynoszącym 875 tys. zł efektywne łączne obciążenie całej struktury wynosiło około 21,8%. Przy dochodzie 1,65 mln zł spadało do około 20,1%. W tym drugim wariancie efektywne obciążenie samego komplementariusza, po uwzględnieniu podatków i przyjętych składek, wynosiło około 19,4%.
Akcjonariusz był opodatkowany mniej korzystnie, ponieważ jego zysk podlegał dwustopniowemu opodatkowaniu CIT i PIT. Jednocześnie w analizowanym modelu z samego statusu akcjonariusza nie wynikały składki społeczne ani zdrowotne.
W mojej ocenie S.K.A. może być bardzo interesująca przede wszystkim wtedy, gdy firma generuje wysoki dochód, struktura właścicielska pozwala racjonalnie określić role komplementariusza i akcjonariusza, a oszczędność podatkowo-składkowa uzasadnia dodatkową formalizację, pełną księgowość i większe koszty obsługi.
Spółka plus JDG właściciela – trzeba policzyć korzyść i ryzyko
W bardziej rozbudowanych strukturach pojawia się czasem pomysł, aby część działalności pozostawić w spółce, a określone usługi wykonywać na jej rzecz przez JDG wspólnika, przykładowo opodatkowaną ryczałtem.
Taki model może być uzasadniony biznesowo i podatkowo, jeżeli usługi są rzeczywiście wykonywane, mają własną treść gospodarczą, ich wynagrodzenie odpowiada warunkom rynkowym, a podział funkcji wynika z faktycznego sposobu prowadzenia przedsiębiorstwa.
Tutaj w mojej praktyce bardzo ważna staje się ocena ryzyka wynikającego z klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania.
„Czynność nie skutkuje osiągnięciem korzyści podatkowej, jeżeli osiągnięcie tej korzyści, sprzecznej w danych okolicznościach z przedmiotem lub celem ustawy podatkowej lub jej przepisu, było głównym lub jednym z głównych celów jej dokonania, a sposób działania był sztuczny (unikanie opodatkowania)”.
„Za nieuzasadnioną ekonomicznie i gospodarczo – z punktu widzenia racjonalnego obserwatora – należało uznać okoliczność wydzielenia czynności usługowych (…) i powierzenie do prowadzenia ich w ramach Działalności Wnioskodawcy”.
W podobnym kierunku wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 5 listopada 2024 r., sygn. II FSK 996/24. NSA zaakceptował odmowę wydania interpretacji indywidualnej, wskazując, że dla zastosowania art. 14b § 5b Ordynacji podatkowej wystarcza „uzasadnione przypuszczenie”, że opisane okoliczności mogą stanowić czynność lub element czynności objętej art. 119a § 1 Ordynacji podatkowej.
Według mnie jest to szczególnie ważne przy „optymalizacjach” opartych na wystawianiu faktur przez wspólnika własnej spółce. Sama poprawność stawki ryczałtu nie rozstrzyga jeszcze bezpieczeństwa całej struktury. Trzeba przeanalizować również biznesowe uzasadnienie rozdzielenia działalności, rzeczywisty zakres świadczeń, ceny transferowe i sposób wykonywania czynności.
Optymalizacja podatkowa JDG – od czego zaczynam analizę?
W mojej praktyce wybór formy prowadzenia biznesu zaczynam od odpowiedzi na kilka bardzo konkretnych pytań. Interesuje mnie rzeczywisty roczny przychód, koszty i marża. Ustalam możliwą stawkę ryczałtu i poziom ryzyka jej zastosowania. Następnie sprawdzam, ile pieniędzy właściciel potrzebuje wypłacać prywatnie każdego miesiąca, a ile może pozostawać w przedsiębiorstwie.
Dopiero potem modeluję podatek liniowy, ryczałt, klasyczną spółkę z o.o., estoński CIT i, jeżeli skala działalności to uzasadnia, S.K.A. W kalkulacji uwzględniam podatek na poziomie przedsiębiorstwa, podatek właściciela, składkę zdrowotną, składki społeczne oraz sposób faktycznego transferowania pieniędzy do właściciela.
Na końcu dodaję element, którego nie pokaże prosty kalkulator podatkowy: ryzyko prawne i podatkowe. Analizuję między innymi możliwość zastosowania preferencyjnej stawki, warunki estońskiego CIT, charakter rozliczeń ze wspólnikami i podmiotami powiązanymi, ceny transferowe oraz konsekwencje planowanej restrukturyzacji.
W mojej opinii dopiero wynik takiej analizy pozwala odpowiedzieć, czy zmiana formy prowadzenia działalności rzeczywiście się opłaca.
Ile może być warta właściwa struktura?
Przy dochodzie 200 tys. zł rocznie różnica 5 punktów procentowych oznacza około 10 tys. zł rocznie.
Przy dochodzie 600 tys. zł jest to już około 30 tys. zł.
Przy dochodzie 1,2 mln zł ta sama różnica oznacza około 60 tys. zł rocznie.
Przy dochodzie 2 mln zł mówimy o około 100 tys. zł każdego roku.
Dlatego według mnie wraz ze wzrostem dochodu coraz mniej opłaca się wybierać formę prowadzenia działalności na podstawie ogólnego artykułu albo internetowego kalkulatora. Przy większej skali firmy nawet pozornie niewielka różnica w efektywnej stopie obciążeń może w perspektywie kilku lat oznaczać kilkaset tysięcy złotych.
Jednocześnie najlepsza struktura podatkowa powinna pasować do rzeczywistego sposobu prowadzenia biznesu. Firma inwestująca większość zysku może uzyskać zupełnie inny wynik niż przedsiębiorca, który co miesiąc potrzebuje wypłacić prawie wszystkie wypracowane pieniądze. Wysokomarżowa działalność usługowa wymaga innego podejścia niż handel albo działalność budowlana o wysokich kosztach materiałowych.
Czy warto przeanalizować zmianę JDG na spółkę?
Jeżeli działalność generuje już kilkadziesiąt tysięcy złotych dochodu miesięcznie, w mojej ocenie warto przynajmniej wykonać kalkulację porównawczą.
Czasami wynik potwierdza, że obecna JDG na podatku liniowym albo ryczałcie jest najlepszym rozwiązaniem. W innych przypadkach różnica pomiędzy obecnym modelem a spółką z o.o. na estońskim CIT lub S.K.A. sięga kilku, a czasem kilkunastu punktów procentowych efektywnego obciążenia.
W ramach analizy optymalizacji podatkowej porównuję możliwe formy prowadzenia działalności na rzeczywistych danych przedsiębiorcy, wyliczam podatki i składki w poszczególnych wariantach oraz wskazuję ryzyka prawne i podatkowe związane z wdrożeniem konkretnej struktury.
Jeżeli prowadzisz JDG i zastanawiasz się, czy przy obecnym poziomie dochodów nadal jest to najkorzystniejsza forma prowadzenia biznesu, warto przeprowadzić takie porównanie przed podjęciem decyzji o zmianie formy działalności. W przypadku dobrze prosperującej firmy koszt błędnej decyzji może być wielokrotnie wyższy niż koszt wcześniejszej analizy.
Potrzebujesz indywidualnej analizy podatkowej?
Opisz krótko swoją sytuację i zakres zagadnień, które chcesz przeanalizować.
Artur Chamot – licencjonowany doradca podatkowy (nr wpisu 13805) i radca prawny (nr wpisu GD/GD/2830). Z ponad 13-letnim doświadczeniem, specjalizuje się we wspieraniu przedsiębiorców i osób fizycznych w kluczowych obszarach podatków (CIT, PIT, VAT) i prawa gospodarczego. Praktyczne doświadczenie zdobywał, prowadząc złożone projekty, w tym badania due diligence w procesach M&A oraz prowadząc bieżące doradztwo podatkowe dla osób fizycznych i prawnych.
